wtorek, listopada 30, 2004

strajk wloski :)

zastanawiam sie czy nie nalezaloby zmienic nazwy strajku wloskiego na jaks inna a te przypisac temu jak strajk wyglada tutaj. sciopero, bo tak po wlosku nazywa sie strajk, polega na zup?elnym nic nie robieniu a dodatkowo czasto na zaskakiwaniu wszystkich. tak wiec dzisiaj nie mialem zajec poniewaz jest strajk sluzby zdrowia. wydawac by sie moglo ze z tego powu kliniki bede zamkniete a tu kolejna niespodzianka, kliniki dzialaja pelna para :)

czwartek, listopada 25, 2004

kolejny tydzien, kolejne doswiadczenia :)

tydzien bardzo ciekawy z reszta :)
w sobote bylem razem ze slowakami we florencji. miasto jest piekne, cszczegolnie o tej porze roku kiedy jest troche mniej turystow. bardzo przyjemnie chodzi sie tymi wwszystkimi uliczkami. niestety za wszystko w tym miscie trzeba placic, a poniewaz jest to misto wloskie wiekszosc rzeczy jest zamykana ookolo poludnia. tak wiec albo odbijalismy sie od zamknietych drzwi, albo od cennikow. florencje polecam wszystkim szczegolnie poznym wieczorem, jest piekna.
we wtorek i w srode nie mialem zadnych lekcji wiec moglem... (sie wyspac?) pojsc na kliniki ( no przeciez to AM ;) ). akle i tak bylo zajebiscie :)ali mi zeba wyrwac. jacys tutajsi studenci ktorzy na owe kliniki zabladzieli patrzyli na nas zazdrosnym okiem bo im nic nie wolno! nam z reszta te nie wolna ale na klinikach o tym nie wiedza :)

środa, listopada 17, 2004

podwieczorek u szalonego kapelusznika

minelo sporo czasu i sporo sie wydarzylo. trwaja juz zajecia, bylem lem na kongrasie stomatologicznym itd, itp...
zajecia sa dziwne. to najwiecej mowi o tym, jak one tutaj wygladaja. poziom jest nizszy niz w polsce, ale to chyba nie stanowi dla nikogo zaskoczenia. zdziwilo mnie natomiast podejscie tutejszych studentow i profesorow do zagadnienia punktualnosci. tutaj jest normalne ze zajecia zaczynaja sie 20 minut poo czasie, ale nic styraconego bo kolejene tez sie nie zaczna punktualnie wiec nie ma problemu z przedluszeniem tych pierwszych :) wszystko jest tutsj dokladnie wyliczone :)
niestety okazuje sie ze jest problem z praktykami ogolnolekarskimi ktore powinienem zrobic. okazuje sie ze moge w nich uczestniczyc tylko przed poludniem a wowczas mam lekcje ze stomatologii...
spotkalismy tuataj fajnych ludzi ze slowacji, ktorzy studjuja na codzien w pradze i razem spedzamy czasem czas wolny. a jest go tutaj pod dostatkiem.
w ubiegla sobote bylem na kkongresie stomatologicznym. tak na prawde to pod ta nazwa kryja sie po prostu dwa wyklady, jeden o adchezji, drugi o estetyce wypelnien. obydwa byly bardzo ciekawe, mimo ze byly po wlosku :) okazuje sie zer z rozumieniem wloskiego z dznia na dzien mam coraz mniej problemow, co mnie cieszy bo przeciez nieublagalnie zbliza sie sesja :)
dokoncze innym razem bo mi zaraz net zamykaja :)

środa, listopada 03, 2004

ciag dalszy...

poniewaz tamtego posta pisalem z informa giovani gdzie net jest przez pol godziny za darmo zostalem po tym czasie delikatnie poproszony o opuszczenie kompa i niestety musialem przerwac pisanie. tawk wiec kontynuje... ;)
2. szkola
dzisiaj zaczalemswoje zajecia od wykladu z "otorhinolaryngoiatria'i" co po naszemu daje laryngologie. wyklad byl fascynujacy i dotyczyl krwotoku z nosa i tamponad na kazda okazje ;) co jedna najciekawsze - bylem w stanie cos z niego zrozumiec!!! :D
byle tez dzisiaj u glownego infpormatyka uczelni i dostalem karte do sali koputerowej gdzie jest net. niestety karta bedzie dzialac dopiero z jakis tydzien ;) ale to i tak jest poste poniewaz ostatnio powiedzial ze te sale nie sa dla stomatologii. teraz jedna mialem lepszy papierek gdzie ktos madry napisale ze jestem na wydziale ogolnolekarskim :) - na prawde wlochy to piekny kraj. tutejsza biurokracja jest fascynujaca. przechodzac przez kolejne tysiace biur zbiera sie rozna papierki na ktore pozniej i tak nikt nie patrzy tylko wydaje kolejne papierki gdzie pisze co mu akurat do glowy przyjdzie :)
poza tym zrobilem drobne zmiany w swoim programie, ale o tym juz chyba pisalem.
3.inne
bylem tez dzisiaj na cmentarzu. wreszcie dotarlem :) ccialem pojsc wczoraj ale okazalo sie ze sa otwarte tylko do 17.30. i rzeczywiscie nie ma powodu dla ktorego mialyby byc otwarte po zmroku. tutaj cmentarze wygladaja zupelnie inaczej. prze cala nekropolie biegna sciany w ktore wmurowywane sa urny z prochami. bogatsi natomiast buduja sobie autentucznie male domki gdzie rowniez wmurowywuja prochy zmarlych. swieczek nikt nie pali. tak wiec nie ma sensu isc na cmentarz po zmroku
jutro jest erazmus-party zamierzam sie tam wybrac. napisze na pewno jak bylo moze nie napisze predko ale napisze :)
pozdrawiam!

witam!
nie piasalem juz od dluzszego czasu i troche zdazylo sie wydarzyc.
a wiec po kolei...
1. biurokracja
w zasadzie spro juz zdazylem zalatwic a wlasciwie to mozna powiedziec ze prawie wszystko. jedyne co mi jeszcze pozostalo to doniesc papierek do "qustury" zeby dostac pozwolenie na pobyt. ale to tez juz zalatwione. jak bede odbieral pozwolenie to im moge to przyniesc czyli za... miesiac :)
zalatwilem tez juz papierki na uczelni. wprowadzilem odpowiednie zmiany w learning aegreement - doisalem pedodoncje, i zarejestrowalem sie jako erazmus.
poza tym zapisalem sie do "e-generation" to taka grupa mlodych ludzi ktorzy pomgaja tutejszym erazmusom. dostalem od nich karte znizkowa do knajp, do kina na imprezy. organizuja rowniez rozne wycieczki itp.