ultima settimana
I oto nastal ostatni tydzien przed swietami w Perugii... zabrzmialo strasznie, prawda? :)
musze jedna przyznac ze w tym osatnim tygodzniu sporo sie dzieje a troszke zaniedbalem uzupelnianie wpisow.
od poniedzialku codziennie chodzimy na kliniki. nie mamy juz zadnych zajec wiec mozemy temu spokojnie poswiecac przedpoludnia. lekarze traktuja juz nas jak "swoich" do tego stopnia ze dostajemy swoich pacjentow i mozemy z nimi spokojnie sami pracowac jak uwazamy za stosowne. oczywiscie zawsze jest ktos w poblizu kogo mozna sie zapytac o rade ale nikt nam sie juz nie wtraca do naszego leczenia jesli sami o to nie poprosimy.
wczoraj mialem okropny dzien. zamierzalem odebrac w koncu permesso ale oczywiscie jak zwykle go nie bylo. specjalnie nie bylem tym zaskoczony zdumial mnie jednak powod jaki tym razem im przeszkodzil. mianowicie zgubili jeden z mich dokumentow. i nie byloby w tym nic dziwnego gdyby te dokumenty nie byly ze soba spiete! na prawde nie mam pojecia jak udalo im sie zgubic jeden z nich. do dzis nie moge wyjsc z podziwu dla umiejetnosci tutejszych urzednikow. no i oczywiscie jak zwykle uslyszalem sakramentalne "prosze przyjsc za tydzien" :)
po questurze postanowilem sprobowac z codice fiscale. i prawie juz mi sie udalo. niestety do okienka podszedl jakis facet i milej pani ktora juz chciala mi to codice zrobic powiedzial ze niestety ale nie mozna wystawic mi codisze bez permesso. i tak wczorajsze spacery po urzedach zakonczyly sie kompletnym fiaskiem.
co sie dzisiaj stanie jeszcze nie wiem, ale obawiam sie ze jeszcze wszystko przede mna :)
Perugia ostatnio sie wyludnia. od weekendu wszyscy znajomi wyjezdzaja na swieta. dzieki bankructwu airpolonii wiely wyjezdza wczesniej niz sie spodziewalo. tak wiec wczoraj zegnalismy sie z kolezanka gdzies do trzeciej w nocy. kolezanka o piatej musiala wstac a do domu wrocila kolo czwartej :)
ja z perugii wyjezdzam w piatek, ale nie wracam do polski. swieta w tym roku spedzam w szwajcarii. pisze to nie dlatego zeby sie chwalic ale usprawiedliwic fakt ze jest to chyba ostatni przedswiateczny wpis na blogu. z tego powodu zycze wszystkim Buon Natale!
