Wroclaw
Od tygodnia jestem we Wroclawiu. pierwsze spostrzezenie: "Alez tu zimno" :)
na szczescie pogoda sie poprawia i temperatury powolutku zblizaja sie do tych jakie byly w ostatnim tygodniu w perugii. od tygodnia rowniez wlasciwie co wieczor z kims sie spotykam. tak ze odetchnalem wlasnie z ulga, bo na swieta wszyscy wyjechali albo do domow albo z domow. w ten sposob we wrocku nie pozostal nikt z kim jeszcze chcialbym sie zobaczyc i wreszcie moge troszke odpoczac ;)
niestety nie udalo mi sie wziac udzialu w walnym zjezdzie PTSSu. bardzo tego zaluje, ale niestety nie wyszlo...
i taka jedna drobna waga - jesli ktos chce jeszcze jechac do perugii w przyszlym roku to niech sie lepiej szykuje na walke o miejsca, bo z tego co ostatnio slysze sporo osob chce jechac :)
