no to pora uzupelnic zaleglosci w pisaniu bloga...
w ubieglym tygodniu nie dzialo sie wlascie nic specjalnie ciekawego. no moze poza tym ze udalo mi sie wreszcie dopasc mojego wydzialowego koordynatora. kosztowalo mnie to sporo cierpliwosci ale dopialem swego i dzieki temu dowiedzialem sie ze zmian ktore chcialem wprowadziec do swojego learning agriment sa niemozliwe :)
poza tym oczywiscie wycieczka do spoleto w piatek! super impreza!
najpierw pojechalismy zobaczy wodospady w Terni. na prawde przepiekne. ale najciekawsze jest to ze ow wodospad jest bardzo dokladnie regullowany do tego stopnia ze otwarty jest tylko w okreslonych godzinach.np. we wrzesniu "zakrecaja" go o 17.00 :)
z terni pojeccalismmy do Sopoleto. najpierw troszke pochodzilismy po miescie, a potem pojechalismy na kolacje.
impreza byla niesamowita! mnostwo jedzenia i tyle samo winka:) jak juz sobie erazmusi pojedli i popili to postanowili troszke pospiewac. prym wiedli polacy, zaraz za nimi byli niemcy. swoich sil probowali rowniez hiszpanie. niestety bylo ich za malo inie bylo ich slychac. tymbardziej ze polacy klaskali im do rytmu ze by niemcy nie mogli zaczac w tym czasie spiewac :)
we wtorek mialem test z wloskiego . nie byl specjalnie trudny, ale wyniki bede znal chyba dopiewo jutro. o 13 .00 mamy rozdanie swiadectw :)
ale wracajac do testu. wygladalo to tak ze nasza nauczycielka w poniedzialek zostawila go na chwile w sali i wyszla. wowczas hiszpanie - i ja tez;) - wyciagnelismy swoje aparaty i juz po poludniu kazdy mial swoja kopie testu:) ja jednak postanowilem samodzielnie go naapisac. sokoro i tak nie potrzebuje do niczego punktow ze ten kurs to przynajmniej sie przekonam co umiem...
a wieczorkiem zrobilismy sobie imprezke. wlasciwie to byla ostatnia taka impreza. do mieszkania moich znajomych Polakow zwalila sie polowa erazmusow! tak wiec impreza byla swietna. najzabawniejsze bylo ze wszyscy wczesniej w miescie mowii o imprezie u polakow. a kolezanke ktora mieszka w tym mieszkaniu kktos zapytal czy sie na ta impreze tez wybiera :)
zabawa soknczyla sie w dyskotece. spac poszedlem okolo 3.00. tak wiec dzisiaj niestey zaspalem na zwiedzanie fabryki oliwy ale jakos nie zaluje.
moze dlatego ze mam juz wreszcie klucze do swojego nowego mieszkania!!! nie uwierzycie jakie to wspaniale uczucie!
Perugia powoli sie wyludnia. dzisiaj odjechali pierwsi erazmusi ktorzy teraz rozjada sie po calych wloszech. polacy ktorzy jada do padwy zostaja tutaj do piatku. ja tez w piatek wyjezdzam i wracam do wrocka. nastepne posty bede juz wiec pisal z domu. a podejrzewam ze bede pisal, bo moja przygoda ze stypendium erazmusa wcaale nie zostanie przerwana. zamierzam postarac sie o mozliwosc odrobienia zajec praktycznych w tym czasie. okazuje sie bowiem ze tutejsi studenci maja tych zajec bardzo malo i wczale nie jest powiedziane ze bede mogl w nich uczestniczyc...
tak wiec koncze nadawac z Perugii i do zobaczenia!

0 Komentarzy:
Wy¶lij komentarz!
<< Strona g³ówna